Mój Blog

Blog powstał z chęci mówienia i pisania o rzeczach, których jestem częścią… misjach, wierze, ludziach, pasji…

Piotr Skraba
Lis 13

Jezus i hipopotam

Opublikowany przez Piotr Skraba

Czy Jezus kiedykolwiek miał do czynienia z hipopotamami? Dosyć to wątpliwe twierdzenie, mimo że na terenie starożytnego Izraela nie było czymś niezwykłym spotkać lwa czy krokodyla w Jordanie ... ale hipopotam? Raczej nie... Pewnie zastanawiacie się skąd się wzięło to moje bajdurzenie o tak wielce filozoficznych kwestiach jak spotkania z tymi niecodziennymi zwierzętami...…

Czytaj dalej Opublikowany w Blog

Piotr Skraba
Paź 22

Dzień dobry Bousso…

Opublikowany przez Piotr Skraba

Jest godzina 18:00. Czekam już ponad trzy godziny po drugiej stronie rzeki... obok mojego samochodu pośpiesznie i byle jak stoi zaparkowany inny samochód ... przewozi sędziego ... kilka kroków dalej traktor sułtana ... Po 5 minutach względnej ciszy i spokoju, kiedy tylko pojawiłem się na brzegu, zjawiła się chmara dzieci nie wiadomo skąd…

Czytaj dalej Opublikowany w Blog

Piotr Skraba
Gru 14

Upadły kraj…

Opublikowany przez Piotr Skraba

Istnieją kraje na świecie, gdzie trudno uwierzyć w to co się tam dzieje... o ile poprzedni wpis był może zabawny w swojej wymowie, ten wcale taki nie będzie. Być może nawet niektórym wyda się trochę zbyt pesymistyczny, ale taki ma być... to też musi wybrzmieć. Nic w końcu w życiu nie jest cukierkowate,…

Czytaj dalej Opublikowany w Blog

Piotr Skraba
Gru 1

Pyr, pyr, pyr… dmuch, dmuch…

Opublikowany przez Piotr Skraba

W Czadzie tak naprawdę nic do końca się nie udaje. Nawet najprostsze czynności wymagają wysiłku... chciałbyś się napić wody... musisz sobie ją najpierw przefiltrować, może masz ochotę na owoc? ... zazwyczaj nie znajdziesz nic na targu... masz swoje drzewa owocowe, to dzieci ci wszystko zjedzą, akurat jak śpisz na sjeście ... może warzywa?…

Czytaj dalej Opublikowany w Blog

Piotr Skraba
Paź 19

Trochę jak w komiksie…

Opublikowany przez Piotr Skraba

Wakacje już jakiś czas temu kompletnie odleciały, a od mojego przyjazdu do Czadu minęło trochę czasu i przyznam się bez bicia, że zaniedbałem się z blogiem. Nie będę kłamał, że przeprawiałem się przez rzeki i bagna żeby dotrzeć do najdalszych wiosek, gdzie nic a nic nie ma zasięgu i tam jedząc tylko trawę…

Czytaj dalej Opublikowany w Blog